Lenino

 

Powrót do spisu

 

Strona główna

 

 

Bohaterowie końca wielkiej wojny czyli  Lenino-Berlin

Zdobycie Berlina było w zasadzie zakończeniem II wojny światowej na frontach europejskich. Scenariusz tej bitwy po stronie aliantów był w zasadzie wyreżyserowany. Gdy 15 kwietnia 1944r amerykańskie dywizje :2DPanc. i 83 Dp z 9 armii gen. Simonsa, przeprawiły się przez Łabę w rejonie miasteczka  Zerbst i znalazły się około 75 km od granic Berlina otrzymały rozkaz odwrotu bowiem postanowiono, że stanie się ono trofeum wojennym Armii Czerwonej i jej przybocznych sojuszników. Jednym z nich były oddziały Wojska Polskiego, których początek drogi bitewnej znaczyła różnie dzisiaj oceniana bitwa pod Lenino.

Po wielu latach ocena tej  bitwy  wywołuje w dalszym ciągu  wielce  kontrowersyjne i wzajemnie sprzeczne komentarze .W historii współczesnych polskich bitew na pewno była ona jedną z ważnych choć w skali wojny odbyta  zdecydowanie za późno by pretendować do miana najważniejszej kampanii polskiej w tej wojnie ,jaką przez wiele lat usiłowano jej nadać. .Mimo upływu lat i wielu wypowiedzi na jej temat oceniających: przebieg ,osiągnięcia, przyczyny niepowodzeń, nadal można jeszcze znajdywać w jej historii wiele nieznanych i nie branych dotychczas pod uwagę ,a istotnych dla jej przebiegu okoliczności. Przyglądnijmy się zatem jej po raz kolejny i bądźmy świadomi ,że nie jest to na pewno ostatni raz.

                                      Preludium

Uformowana przy boku Armii Czerwonej  polska 1 Dywizja piechoty, dowodzona przez gen .Zygmunta Berlinga liczyła ponad 12000 żołnierzy, kiedy w wyniku podjętych w Moskwie decyzji przydzielona została do składu 33 armii gen, Gordowa. Ta działająca pośrodku Frontu Zachodniego formacja wojskowa , spychała spod Moskwy armie niemieckie po najprostszej linii natarcia. Front Zachodni wbrew oczekiwaniom sztabów, z trudnością odsuwał spod zagrożonej Moskwy niemieckie wojska , by w końcu odzyskawszy Smoleńsk zatrzymać się przed Orszą  w zakolach Dniepru. Był wrzesień 1943r kiedy postanowiono wykonać operację orszańską ,która siłami: 31,68 i 10 armii gwardii miała  zająć miasto Orszę. Armie 21 i 33  wraz z  polską 1 dywizją piechoty stanowić miały zgrupowanie pomocnicze. Do osłony operacji przydzielono jeszcze armie 49 i 10 .Mimo licznego ześrodkowania wojsk nie była to jednak dla Stalina operacja najważniejsza pod względem strategicznym i tym samym nie podlegająca priorytetowi zaopatrzenia .Prowadzono właśnie ciężkie boje w rejonie Wielkich Łuków, Czernichowa ,a   Stalina chciał jeszcze  w tym czasie zdobyć  Kijów . Na wybranym kijowskim kierunku działań, oprócz 68 niemieckich (i węgierskich) dywizji , znajdowały się  najbitniejsze formacje armii niemieckich i być może II wojny , pancerne  dywizje SS: 2DP „Das Reich”, 3 DP”Totenkopf”,5DP”Wiking” i z krótkimi przerwami 1DP”Leibstandarte SS Adolf Hitler”. Zgrupowanie to stanowiło dla Armii Czerwonej poważny problem militarny, przeciwko któremu  skierowano 2500000 żołnierzy kilku frontów i główne zaopatrzenie bojowe .Na kierunku orszańskim  broniła się 4armia niemiecka, posiadająca tam głęboką na 7 km linię obronną nazywaną linią „Pantery”,którą dowodzący 4 armią  gen. Gotthard Heinrici osłaniał trzema z posiadanych  10  niepełnych dywizji .Były to  dywizje piechoty wsparte dywizją grenadierów pancernych łącznie 20000 żołnierzy.

Rozkazem dowódcy 33 armii 1 Dywizja miała przełamać obronę niemiecką na głębokość około 5 km i po utrzymaniu rubieży przekazać front nowym , nacierającym na tym kierunku oddziałom.

                                      Krótki obraz bitwy

Wojsko polskie  zajęło wyznaczone pozycje w nocy z 10 na 11 października. 12 października 1943r. o godz.6.00 rano rozpoczął bitwę rozpoznawczy atak 2 i 3 kompanii, który prawie natychmiast zaległ w niezwykle silnym ogniu artylerii niemieckiej. Mające nastąpić po nim, a przewidziane na  100 minut główne uderzenie własnej artylerii wstrzymano jednak o godzinę ze względu na bardzo silną mgłę zalegającą nad polem bitwy. Rozpoczęty w końcu ogień artylerii, został rozkazem dowódcy 33 armii gen. Gordowa  skrócony do 40 min .ze względu na obawy ,że artyleria ostrzeliwuje puste ze względów taktycznych niemieckie okopy, co nie raz zdarzało się na tym odcinku frontu.

Główny atak polskiej piechoty nastąpił o godz. 10.30 i mimo niezwykle słabego zaopatrzenia atakujących żołnierzy w amunicję strzelecką (zapewniono około 15% potrzeb) zaczęto osiągać zamierzone cele, zdobywając części wsi: Trygubowa,  a potem Połzuchy. Niestety towarzyszące na polskich skrzydłach niezbyt dobrze zaopatrzone i słabe liczebnie,  42 i 290 ,dywizje Armii Czerwonej nie były w stanie pokonać silnego ognia niemieckiej obrony i nie ruszyły do wspierającego ataku. W tej sytuacji potężniejący z każdą chwilą kontratak niemiecki, wsparty silnym działaniem  lotnictwa ,zepchnął polskie oddziały ze zdobytych pozycji. Następnego dnia o godz. 7.45 rozkazem gen. Gordowa atak ponowiono, jednak bez wyraźnych rezultatów. Po dwóch i pół godzinach natarcia, 1 dywizja piechoty na wskutek: silnego i dobrze przygotowanego niemieckiego kontrataku ,przy utracie 23,7% stanu osobowego tj 3054 żołnierzy (przy czym 625 żołnierzy dywizji przeważnie  rannych, dostawszy się do niewoli przeszło na stronę wroga) przeszła do obrony. Bitwa stopniowo ucichła , gdy Niemcy odzyskali utracone uprzednio pozycje. 14 października 1943r.przerzucono  polską dywizję na tyły w celu dokonania niezbędnych uzupełnień .          

 Po zakończeniu zmagań bitewnych ,analizując powstałe meldunki sytuacyjne przystąpiono natychmiast do oceny działania dywizji i trwa to do chwili obecnej. Nastąpiły liczne śledztwa i procesy. Pojawiły się uwagi braków organizacyjnych i dowodzenia. Uważano, że  małe zaopatrzenie atakujących wojsk  w amunicję strzelecką i brak wsparcia ze strony dywizji Armii Czerwonej miał na celu znaczne wyniszczenie 1 polskiej dywizji piechoty, co było ukrytym pomysłem Stalina. Trudno zarzuty te w świetle późniejszych działań II wojny światowej dzisiaj podtrzymywać i można się w na podstawie  dzisiejszej wiedzy o bitwie z nimi spierać .Można też obecnie  zastanowić się nad przebiegiem działań bojowych w  bitwie pod Lenino, biorąc pod uwagę skuteczność działania niemieckich armii dowodzonych przez uważanego obecnie za mistrza działań defensywnych, generała  Gottharda Heinrici. Tak dotychczas nieznanego, że nazwiska tego nie można spotkać w wielu książkach i leksykonach II wojny światowej, dotychczasowych wojennych  opracowaniach , gdzie jak się wydaje być powinno.

 

                              Mistrz niemieckiej defensywy

 

Dowódca wykazujący się tego rodzaju zdolnościami ,jak się wszystkim wydawało, nie miał być armiom  niemieckim  potrzebny. W czasie ćwiczeń polowych  oddziały Wehrmahtu, nigdy nie  ćwiczyły działań obronnych i sposobu wycofywania oddziałów z linii zagrożonego frontu . Zmusiła je do tego dopiero zimowa kampania na terenie Rosji i jak się miało okazać sztukę tę, opanował  szczególnie  jeden niemiecki generał .Pozostali mogli utrzymywać swoje pozycje jedynie na wskutek kontrataków z chwilą , gdy posiadali nad przeciwnikiem  przewagę, co szczególnie widoczne było przy działaniach najlepiej wyszkolonych i wyposażonych formacji jakimi były ,dysponujące zawsze największym wigorem bitewnym dywizje SS.

Z chwilą rozpoczęcia operacji „Barbarossa”, generał Wehrmahtu Gotthard Heinrici

(1886-1971) ruszył do boju dowodząc XXXXIII Korpusem , walczącym w składzie  Grupy Armii ”Południe” .Potrzebę działań obronnych zdobył generał Heinrici jeszcze w 1918 r gdy skuteczne ofensywy alianckie spychały 203 dywizję piechoty gen Staffa w której był oficerem operacyjnym.Dowodził wprawdzie tymże korpusem podczas ataku na Francję w 1940r ale tam taktyka walk obronnych nie była armii niemieckiej potrzebna. XXXXIII Korpus w dniach od 12 do 15.IX.1941 uczestniczył w zamknięciu  potężnego kotła, w rejonie Kijowa, w którym znalazło się ponad milionowe zgrupowanie wojsk Armii Czerwonej. Nim  pozostałe po próbach przebicia się, w ilości 665 tys. oddziały czerwonoarmistów poddały się do niemieckiej niewoli , zgrupowanie zamykających kocioł ,wojsk niemieckich liczące około 130 tysięcy żołnierzy, musiało nie tylko powstrzymywać napór okrążonych armii, ale też bronić się przed próbami przerwania okrążenia przez prawie milion idących z pomocą czerwonoarmistów. .Ostatecznie walki w tym rejonie ustały około 17 października, kiedy to jednorazowo  wzięto do niewoli największą w tej wojnie ilość żołnierzy walczących armii. Wkrótce po tym generał Heinrici , ominąwszy od południa Moskwę zajął właśnie Tułę, gdy zmieniły się warunki  wojny w sposób tak zasadniczy, że trzeba było zacząć stosować  zdobyte między innymi  pod Kijowem doświadczenia obronne. Formacja gen Gottharda Heinrici  wycofywała się spod Moskwy  w grupie 4 armii Günthera von Kluge i to właśnie dzięki  Heinriciemu defensywa zaczęła przebiegać zdecydowanie za wolno jak na oczekiwania Stalina. 22.II.1942r. O K H  (D-ctwo Wojsk Lądowych, któremu podlegał front wschodni) doceniło działania generała i powierzyło mu dowództwo całej 4 armii. Sukcesy gen.Heinrici zaczęło przynosić stosowanie , względem podległych mu żołnierzy , metod socjotechniki, jakbyśmy to współcześnie określili.

Dbał o nich, nie dopuszczał, stosując częstą rotację, by któraś z podległych mu  formacji znajdowała się zbyt długo w okopach pierwszej linii . Uzyskiwał wysokie morale w dowodzonej przez siebie armii i  cieszył się dużym zaufaniem  u swoich żołnierzy Miał doskonały wywiad, dzięki któremu potrafił w porę przewidzieć ruchy nacierającego przeciwnika .Kiedy polskie wojsko w głębokiej tajemnicy zakończyło przejmowanie pod Lenino linii natarcia, już tego samego  wieczoru, nadano dla nich z niemieckich okopów propagandową audycję w języku polskim, którą zaczynał Mazurek Dąbrowskiego. Audycję uciszyła dopiero celna salwa polskich moździerzy. Szybkie i właściwe rozpoznanie pozwalało oddziałom generała  na opuszczanie linii okopów wcześniej zanim stały się  celem ognia artyleryjskiego nacierających i szybki powrót na opuszczone  linie po uniknięciu zbędnych strat. Doświadczył tego miedzy innymi gen. Gordow, który kilka razy  stracił  efekty przygotowania artyleryjskiego, co pamiętali mu jego przełożeni  ,a strach przed nimi właśnie był przyczyną  zaniechania pełnego prowadzenia ognia artyleryjskiego w bitwie pod Lenino.

Skuteczność działań niemieckiego generała była tak duża, że przerwać ją musiała dopiero rozpoczęta 22.VI.1944r.wielka operacja „Bagration” w wyniku której, nastąpiła likwidacja całego ugrupowania Armii „Środek”. Podczas operacji , docenił swojego generała  wreszcie sam Hitler, polecając ewakuować go z kotła drogą lotniczą i powierzając mu dowództwo formacji przygotowujących obronę linii Karpat nazywanych Grupa Armii”Heinrici” czyli:1 Armia Panc.,1 Armia Węgierska, 17 Armia (obrona Jasła),11 Korp.Arm SS(rej Dukli)też pancerny,24 Korp.Panc wzmocniony zatrzymanymi w drodze na Węgry 1 DPanc i 8 Dpanc oraz 208 DP Mimo braku uzupełnień, całkowitego braku wsparcia lotniczego i posiadaniu w całym tym ugrupowaniu tylko 100 czołgów, tj. ilości , która na początkach wojny była w dyspozycji pojedynczego batalionu ,generał Gotthard Heinrici potrafił utrzymać na sobie nacisk: 1 Fr Ukr.,4Fr Ukr i 2 Fr.Ukr. wzmocnione na lewym skrzydle częścią 1 Fr Ukr d-ca marszałek Koniew.W każdym z tych frontów: po 8-10 Armii Ogólnowojskowych, po 2 Armie Pancerne, po trzy Korpusy Pancerne po dwa Korpusy Zmechanizowane (samochody i działa pancerne),ze trzy Armie Lotnicze atakujące wyłącznie czołgi i stanowiska naziemne, bo Niemcy nie mają tam wcale (O-zero) lotnictwa .. Kiedy wybuchło na terenie Słowacji ,a więc za plecami  armii niemieckich powstanie ,zdecydował się wykorzystać to pozostający zawsze w cieniu Żukowa marszałek  Koniew i siłami dwóch Frontów  przebić się na teren działań powstańców.8.IX.1944r rozpoczął atak mający na celu całkowite  okrążenie i likwidację Grupy Armii Heinrici. Chciał mieć swoją operację „Bagration”, efektów której bardzo zazdrościł marszałkowi Żukowowi. W Armii Czerwonej wielkość strat w ludziach i sprzęcie świadczyła o potędze  przygotowanej operacji ,a tym samym o wielkości dowodzącego nią oficera. Stalin zawsze zbierając informacje o przebiegu kolejnej bitwy pytał głównie  o wielkość strat, gdyż to właśnie cenił najbardziej. W ataku na dwa małe miasteczka Duklę i Jasło, Koniew utracił około 130 tys. .żołnierzy ,zdobył tylko jedno z nich i praktycznie nie uzyskał zamierzonych celów .Dla porównania ,w całej kampanii wrześniowej w armii polskiej poległo około 70 tys. żołnierzy, a w operacji „Barbarossa” armie niemieckie, podczas zdobywania :Mińska ,Kijowa Smoleńska i Moskwy utraciły około 118 tys. żołnierzy. Pod Duklą Heinrici stosował swoje metody walki  i dzięki temu podległe mu armie mogły przetrwać ataki ,nie dać się okrążyć przez dwa miesiące i wycofać się  na zachód poddając się w końcu amerykańskiej armii gen. Pattona W  19.I. 1945r próbowano uformować nową zaporową Grupę Armii „Heinrici” na głównym kierunku uderzenia Armii Czerwonej ,ale została ona rozbita 21.I.1945r. pod Pabianicami, zanim generał zdążył objąć nad nią dowództwo .Armia niemiecka , a wraz z nią II wojna światowa chyliła się ku upadkowi.  OKH zdecydowało się przekonać Hitlera i oddać generałowi Heinrici dowództwo Grupy  Armii „Wisła”. Wcześniej dowodził nią  Heinrich Himler .  Była to ostatnia próba obrony wschodnich granic Rzeszy, a z nią zagrożonego Berlina..22.III.1945r. polecono mu wstawić się w Berlinie powierzając dowództwo.  Tutaj właśnie ostatnim sukcesem jego działań, było pokrzyżowanie zaplanowanego przez marszałka Żukowa i rozpoczętego 16.IV.1945r ataku na Berlin i zatrzymanie przy pomocy pozbawionych wszelkiego zaopatrzenia  resztek swojego wojska ,najpotężniejszego uderzenia  Armii Czerwonej, u stóp nadodrzańskich wzgórz Seelow . Mimo największej w tej wojnie nawały artyleryjskiej  (trafiła ponownie w opuszczone linie okopów niemieckich) ,przez trzy dni ,zadano nacierającym tak ogromne  straty, że Stalin zaczął grozić dymisją Żukowa ,najbardziej zaufanego i zasłużonego dotychczas dowódcy swoich armii.W końcowej fazie walk na ulicach Berlina znów do ataku ruszyła polska 1 Dywizja piechoty dowieziona tam 27.IV.1945r. Generał Gotthard Heinrici znalazł się po wojnie  w niewoli brytyjskiej potem radzieckiej, którą ukończył w 1955r.Zmarł w 1971r.

Wracając jeszcze na koniec do bitwy pod Lenino i oceniając, z podanego w  powyższym artykule, punktu widzenia ,działania polskiej 1 Dywizji w bitwie, zaprzestańmy roztrząsać rzeczy niemożliwe, jakimi byłoby  wtedy zwycięstwo  i doszukiwać się winnych. Lepiej zaopatrzona i dłużej utrzymująca swoje pozycję, świeżo sformowana  polska dywizja, uległaby w końcu całkowitemu zniszczeniu, co spotkało wiele oddziałów w tamtych czasach i to po obu stronach frontów  II wojny. Tylko dzięki temu zbiegowi okoliczności jakim był przebieg ataku mogła ona dalej działać na frontach wielkiej wojny, wchodząc w końcu w granice zniewolonej Polski i mając szansę współzdobywania Berlina .

 

 

                                                               Jan Lucjan Wyciślak