Dane techniczne 

 

Galeria

 

Działo pancerne Ferdinand-Elefant wywodziło się bezpośrednio z prototypu czołgu ciężkiego VK 4501 (P), pokonanego w rywalizacji na nowy typ czołgu ciężkiego armii niemieckiej. Zwycięzcą konkursu został prototyp VK 4501 (H) późniejszy czołg ciężki Tiger.

    W wyniku niepomyślnych prób polowych czołg VK 4501 (P) nie trafił do produkcji wielkoseryjnej. Pomimo to Hitler, polecił, aby z zamówionych uprzednio elementów wyprodukować 90 pojazdów mających być pewnym zabezpieczeniem ("czołgiem zapasowym") w przypadku ewentualnych niepowodzeń konkurencyjnego czołgu VK 4501 (H). Warto jednak zauważyć, że czołg VK 4501 (H) został wyposażony w wieżę zaprojektowaną dla czołgu VK 4501 (P) konstrukcji profesora Ferdinanda Porsche. 

    Produkcję serii czołgów VK 4501 (P) rozpoczęto w czerwcu 1942 roku. W ciągu dwóch miesięcy zostało zmontowanych 5 pojazdów. Dwa zostały potem prawdopodobnie przebudowane na pojazdy ewakuacyjne Bergepanzer "Tiger"(P), a trzy otrzymały standardowe uzbrojenie składające się z armaty 8,8cm KwK 36 L/56 i dwóch karabinów maszynowych MG 34 kalibru 7,92mm. W połowie sierpnia 1942 roku Hitler polecił wstrzymanie dalszych prac nad produkowanymi czołgami VK 4501 (P), jednocześnie nakazując wykończenie pięciu prawie ukończonych pojazdów.

   Nie zrażony niepowodzeniami profesor Porsche zdołał załatwić zmianę decyzji Hitlera i uzyskał zgodę na wykorzystanie wykonanych ( i  zapłaconych) 90 kadłubów do produkcji dział pancernych. Wa Prüf 6 polecił opracowanie na bazie elementów VK 4501 (P) ciężkiego działa samobieżnego uzbrojonego w haubicę 150 lub 170mm. Jednak, zanim przystąpiono do prac konstrukcyjnych i produkcyjnych, zmieniono przeznaczenie pojazdu, przystosowując go standardu ciężkiego działa pancernego (niszczyciela czołgów). Była to słuszna decyzja, gdyż armia niemiecka nie dysponowała wówczas odpowiednimi pojazdami zdolnymi zwalczać sowieckie czołgi ciężkie.

   22 września 1942 roku Speer wydał polecenie rozpoczęcie prac nad nowym pojazdem, który otrzymał nazwę 8,8cm Pak 43/2 Sfl L/71 Pazerjäger "Tiger" (P) Sd Kfz 184.   

   Działa były początkowo nazywane "Ferdinand" prawdopodobnie w uznaniu zasług prof. F. Porsche. W lutym 1944 roku nazwę zmieniono na "Elefant", oficjalny rozkaz dotyczący zmiany nazwy datowany jest na 1 maja 1944 roku. Obie nazwy pojawiają się zamiennie, z tym, że używane są w sposób chronologiczny, tj. do początku 1944 roku "Ferdinand" a potem "Elefant"

Produkcja seryjna

 

   16 listopada 1942 roku Wa Prüf 6  polecił zakładom Steyr-Daimler-Puch Nibelungwerke w Saint w Austrii przystąpienie do przebudowy kadłubów czołgów "Tiger"(P) na działa pancerne. Planowano stopniowe zwiększanie produkcji: w lutym 1943 roku zamierzano ukończyć 15 pojazdów, w marcu 35, a w kwietniu 1943 roku ostatnie 40 dział pancernych.

    Przed przystąpieniem do przebudowy prof. Porsche i konstruktorzy z firmy Alkett z Berlina dokonali przekostrułowania wanny kadłuba tak, aby pojazd dostosować do innej zabudowy silników spalinowych, generatorów i silników elektrycznych w centralnej części pojazdu, a nie z tyłu kadłuba, jak w czołgu VK 4501(P)-"Tiger"(P). Z tego powodu konieczne było m.in. wmontowanie nowych podstaw silników i przegrody ogniowej między przedziałem silnikowym, a przedziałem bojowym. Modyfikacje wanien kadłubów wykonały zakłady Eisenwerk Oberdonau w Linzu.

    W ten sposób wykonano ostatnie przygotowania do rozpoczęcia produkcji seryjnej. Pierwotnie planowano dokonać ostatecznego montażu dział pancernych w zakładach Alkett w Berlinie, lecz porzucono te plany z powodu trudności transportowych (do transportu gotowych podwozi były potrzebne lawety kolejowe typu SSsym, których Deutsche Reichsbahn nie miała w nadmiarze i które były używane do bieżących przerzutów "Tygrysów") oraz problemów   technicznych i opóźnień w produkcji gotowych podwozi. Nie bez znaczenia była też konieczność zmiany oprzyrządowania linii produkcyjnej, do tej pory produkującej działa Sturmgeschütz III Sd Kfz 142. Dlatego też końcowy montaż  odbywał się w  Nibelungwewerk, gdzie produkowano podwozia i kadłuby. Pancerne nadbudowy kadłuba były produkowane w zakładach Kruppa w Essen. Początkowo nadbudowy miały być wykonane w Berlinie w zakładach Alkett, lecz z powodu znacznego przeciążenia tych zakładów produkcja została przeniesiona do Essen. Zakłady Alkett  wydelegowały do Nibelungwerk jedynie wykwalifikowany zespół spawaczy, który miał pomóc przy wdrożeniu technologii montażu nadbudowy. 

   Montaż pierwszego pojazdu zakłady Nibelungwerk w St. Valentin rozpoczęły 16 lutego 1943 roku. W najbliższych dniach dotarły z Essen pierwsze nadbudowy. Planowano ukończenie produkcji do 12 maja 1943 roku, lecz ostatni pojazd zjechał z taśmy już 8 maja 1943 roku. Pojazdy nosiły oznaczenia ewidencyjne (fabryczne) od 150011 do 150100. Montaż ostatniego podwozia ukończono 23 kwietnia 1943 roku. W toku montażu zakłady Krupp otrzymały  zamówienie na wykonanie dodatkowej prostokątnej osłony jarzma kulistego armaty, która znacznie wzmocniła to newralgiczne miejsce. Była to pierwsza modyfikacja tego pojazdu. Jarzma zostały wykonane w maju 1943 roku i wysłane bezpośrednio do jednostek. 

   W dniach od 12 do 23 kwietnia 1943 roku pierwszy seryjny pojazd 150011 był testowany na poligonie w Kümmersdorfie. Prawdopodobnie ten sam pojazd był prezentowany Hitlerowi 19 marca 1943 roku podczas pokazu nowych modeli uzbrojenia na poligonie na wyspie Rugii w Rügenwalde.

    Wszystkie pojazdy seryjne zostały przyjęte przez komisję odbiorczą Heeres Waffenamt w okresie od kwietnia do czerwca 1943 roku i trafiły do jednostek bojowych. 

     Już w czasie działań bojowych podczas bitwy na Łuku Kurskim dokonywano doraźnych modyfikacji pojazdów. Załogi szczególnie odczuwały brak uzbrojenia strzeleckiego - karabinów maszynowych. Próbowano temu doraźnie zaradzić m.in. montując karabin maszynowy MG 34 bezpośrednio pod lufą armaty. W takim przypadku naprowadzanie km-u obywało się razem z armatą kalibru 88mm! Jak było to czasochłonne i uciążliwe można sobie wyobrazić. Inną doraźną modyfikacją było montowanie z tyłu pojazdu rodzaju pomostu do przewozu 5 żołnierzy stanowiących osłonę Ferdynanda. W warunkach polowych okazało się to całkowicie nieskuteczne, ponieważ żołnierze ci  byli narażeni na ostrzał i ponosili duże straty, i w rezultacie nie byli w stanie skutecznie bronić pojazdu. W czasie bitwy kurskiej dokonano też dodatkowego uszczelnienia układu paliwowego silników spalinowych. W początkowej fazie bitwy pożary silników były przyczyną utraty kilku pojazdów. Nieskuteczne było też zamontowanie km-u obok włazu na wierzchu nadbudowy pojazdu. Strzelający członek załogi (ładowniczy?) był doskonałym celem dla krasnoarmiejców. 

    Wykryto też inny mankament. Układ jezdny Ferdynanda był podatny na uszkodzenia wywołane przez wybuchy min przeciwpancernych.

    W toku eksploatacji bojowej prowadzono stałą ewidencję zauważonych usterek tak, aby móc dokonać modyfikacji pojazdu i wyeliminować defekty. W połowie grudnia 1943 roku 653 dywizjon został wycofany z frontu wschodniego do  St. Pölten w Austrii.

    Dokonano wówczas gruntownej modyfikacji wszystkich pozostałych pojazdów (42 działa) oraz kilku lekko uszkodzonych pojazdów ewakuowanych z pola walki m.in. dwa Ferdynandy uszkodzone na minach w pierwszej fazie bitwy na Łuku Kurskim i wysłane do Niemiec w lipcu 1943 roku. Ogółem zmodyfikowano 47 pojazdów.

    Modyfikacje miały na celu poprawienie właściwości bojowych pojazdu oraz wyeliminowanie usterek technicznych. 

    Modernizację pojazdów prowadzono od drugiej dekady stycznia do ok. 20 marca 1944 roku w zakładach Nibelungwerk w St. Valentin. Do końca lutego planowano wykonanie modernizacji 20 pojazdów, a 27 dział w marcu 1944 roku. Do 15 marca ukończono prace w 43 Elefantach - właśnie w tym okresie nastąpiła zmiana nazwy.

    Najpoważniejszą zmianą było zabudowanie z przodu kadłuba, po prawej stronie stanowiska karabinu maszynowego obsługiwanego przez radiotelegrafistę. Karabin maszynowy MG 34 kal. 7,92 był zabudowany w standardowym jarzmie Kügelblende 80. Dowódca pojazdu otrzymał wieżyczkę obserwacyjną wyposażoną w siedem stałych peryskopów. Wieżyczka była zabudowana nad włazem dowódcy. Na wierzchu wieżyczki znajdował się jednoczęściowy właz. Na spodzie, z przodu kadłuba, zamontowano dodatkowe opancerzenie o grubości 30mm, mające chronić załogę przed wybuchami min. Zastosowano zmodyfikowany typ dodatkowej osłony jarzma armaty. Zamontowano także dodatkowe opancerzenie osłon wlotów powietrza chłodzącego silniki, osłonę przeciwsłoneczną peryskopu kierowcy, wzmocnienia zaczepów holowniczych z przodu kadłuba pojazdu. Zamontowano też kolejne zaczepy na kadłubie i bokach nadbudowy służące do mocowania dodatkowego wyposażenia oraz rozpinania siatki maskującej lub mocowania gałęzi drzew.

    Wprowadzono sprawdzone gąsienice Kgs 62/640/130 w miejsce dotąd stosowanych Kgs 62/600/130.

    Poprawiono system lączności wewnętrznej pojazdu oraz dodano wewnątrz nadbudowy 5 zaczepów do mocowania pocisków kal. 88mm. Na błotnikach i z tyłu nadbudowy po lewej stronie znajdowały się zaczepy do mocowania dodatkowych ogniw gąsienic. 

     W czasie modernizacji spód kadłuba oraz wannę i część nadbudowy "Elefantów" pokryto zimmeritem

BERGEPANZER "TIGER"(P) - "BERGE-ELEFANT"

    Poważnym mankamentem jednostek uzbrojonych w ciężkie działa pancerne była w zasadzie niemożność ewakuacji uszkodzonych pojazdów z pola walki. W czasie bitwy kurskiej nie były jeszcze gotowe wozy ewakuacyjne na podwoziu czołgu "Panther" a półgąsienicowe SdKfz 9 musiały być łączone po kilka pojazdów, aby wydobyć z opresji ciężkiego ponad 60-tonowego "Ferdinanda".  Łatwo sobie wyobrazić jaką gratką dla nieprzyjacielskiej artylerii czy "organów Stalina" był taki zespół ratowniczy.

    W sierpniu 1943 roku w zakładach Nibelungenwerk dokonano modyfikacji trzech nieukończonych czołgów VK 4501(P), które przebudowano na pojazdy ewakuacyjne. Dokonano modyfikacji wanny kadłuba tak, jak w działach pancernych, a nad przedziałem bojowym zabudowano małą opancerzoną nadbudowę. Z przodu nadbudowy zostało umieszczone stanowisko karabinu maszynowego MG 34 zamontowanego w jarzmie Kugelblende 50. Pojazdy Bergepanzer "Tiger"(P) nie posiadały wzmocnionej do 200mm płyty czołowej pancerza, dlatego miały standardowe "czołgowe" wizjery na stanowisku kierowcy. Pozostałością po "czołgowym" rodowodzie tych pojazdów było też zaznaczone pole do wykrojenia pancerza na stanowisko przedniego km-u.  

 

 

 

 

Strona główna   Panzerjager